Potrącenie trojga pieszych na ulicy Solnej w Krakowie – wypadek drogowy, do którego doszło 22 sierpnia 2026 roku około godziny 17:45 przy ulicy Solnej w Krakowie. 26-letni kierowca Volkswagena wjechał na chodnik i potrącił 32-letnich małżonków, Klaudię i Mateusza Satławów, spacerujących z wózkiem, w którym znajdował się ich 8-miesięczny syn Oliwier.[1] Klaudia i Mateusz zmarli tego samego dnia w szpitalach w wyniku odniesionych obrażeń.[2]
Okoliczności
Według pierwszych informacji policji kierujący stracił panowanie nad pojazdem. Volkswagenem podróżowali również mężczyzna i dwie kobiety w wieku od 27 do 28 lat.[2] Według informacji przekazanych przez śledczych pasażerowie byli mieszkańcami województw małopolskiego i mazowieckiego.[3] Jedną z pasażerek była partnerka kierowcy; oboje byli mieszkańcami województwa mazowieckiego. Ofiary wypadku były mieszkańcami województwa małopolskiego.[4]
Ratownicy prowadzili resuscytację krążeniowo-oddechową obojga dorosłych, po czym przewieźli ich do szpitali. Dziecko zostało przekazane lekarzom przytomne. Rano 23 sierpnia jego stan określano jako ciężki, ale stabilny; pozostawało pod opieką specjalistów Uniwersyteckiego Szpitala Dziecięcego w Krakowie.[2] Wieczorem tego samego dnia prokuratura przekazała, że chłopiec czuje się lepiej, a jego stan jest stabilny.[5] 26 sierpnia rzeczniczka Uniwersyteckiego Szpitala Dziecięcego w Krakowie Katarzyna Pokorna-Hryniszyn poinformowała, że stan Oliwiera był stabilny i nadal się poprawiał. Chłopiec nie przebywał już na oddziale intensywnej terapii, a jego życie nie było zagrożone.[6] Na stronie zbiórki utworzonej dla Oliwiera organizator podał następnie, że chłopiec został przeniesiony z intensywnej terapii na oddział chirurgii ogólnej. Jedna ręka i jedna noga były unieruchomione w gipsie, a jego stan określono jako stabilny.[7]
28 sierpnia dziadek Oliwiera przekazał „Faktowi”, że chłopiec nadal przebywał na oddziale chirurgii, był coraz silniejszy i ponownie zaczynał się uśmiechać. Według relacji rodziny lekarze oceniali jego stan coraz lepiej, a jeżeli leczenie będzie przebiegać zgodnie z planem, dziecko powinno wkrótce opuścić szpital.[8]
W materiale opublikowanym następnego dnia ojciec Klaudii podał, że bezpośrednio po wypadku Oliwier był utrzymywany w śpiączce farmakologicznej oraz doznał złamania ręki i nogi. Według rodziny 29 sierpnia przebywał na oddziale chirurgii, potrzebował stałej obecności bliskich, a lekarze brali pod uwagę jego wypisanie ze szpitala w kolejnych dniach.[9]
Według ustaleń policji kierowca po zjechaniu z Mostu Powstańców Śląskich skręcił w prawo, minął skrzyżowanie ulic Solnej i Nadwiślańskiej, a następnie kontynuował jazdę ulicą Solną pod wiadukt. Samochód jadący prawym pasem prześlizgnął się przez pas przeznaczony dla przeciwnego kierunku ruchu i uderzył w rodzinę na chodniku, obracając się o 180 stopni. Jezdnia była mokra po deszczu.[10]
Według relacji ojca Klaudii opublikowanej 29 sierpnia Mateusz prowadził w chwili wypadku rower, a Klaudia szła z wózkiem. Informację tę przekazał jako wiedzę uzyskaną przez rodzinę.[9]
Nagranie z kamery samochodowej wykonane tuż po wypadku, jeszcze przed przyjazdem policji i służb medycznych, przedstawiało kilkanaście osób w pobliżu miejsca zdarzenia. Gondola z dzieckiem odłączyła się od stelaża wózka i znalazła się kilka metrów dalej na jezdni. Mężczyzna, który zbiegł ze skarpy od strony bulwaru, przeniósł dziecko w bezpieczniejsze miejsce. Volkswagen stał na pasie zieleni z włączonymi światłami awaryjnymi.[11]
Ojciec Klaudii powiedział „Faktowi”, że sam nie obejrzał nagrania, lecz znajomy relacjonował mu, iż kierowca i pasażerowie Volkswagena po wyjściu z samochodu mieli nie udzielić pomocy poszkodowanym i oglądać pojazd. Publikacja nie zawierała nagrania ani niezależnego potwierdzenia tego opisu; była to relacja dziadka Oliwiera oparta na informacji przekazanej mu przez inną osobę.[9]
Ofiary
Klaudia i Mateusz Satławowie pochodzili z powiatu żywieckiego.[12] Według relacji sąsiadów opublikowanych przez „Fakt” poznali się jako nastolatkowie w liceum na Żywiecczyźnie i byli razem przez ponad 15 lat; ślub wzięli w lipcu 2022 roku. Mateusz ukończył prawo i pracował jako radca prawny, natomiast Klaudia ukończyła Politechnikę Krakowską i pracowała w firmie produkującej silniki elektryczne. W chwili wypadku przebywała na urlopie macierzyńskim.[13]
29 sierpnia 2026 roku w kościele Przemienienia Pańskiego w Żywcu odbyły się uroczystości pogrzebowe Klaudii i Mateusza Satławów. Według relacji „Faktu” świątynia nie pomieściła wszystkich uczestników. Po mszy małżonkowie zostali pochowani razem w jednym grobie na miejscowym cmentarzu.[14] Do mogiły złożono dwie urny z prochami małżonków. Wśród kwiatów znajdował się wieniec podpisany jako pochodzący od ich syna Oliwiera.[15]
27 sierpnia media podały, że krewni Oliwiera złożyli w krakowskim sądzie rodzinnym wniosek o powierzenie im opieki nad chłopcem. Sędzia Zbigniew Zgud, rzecznik Sądu Okręgowego w Krakowie do spraw cywilnych, poinformował, że sprawie nadano bieg i potraktowano ją priorytetowo.[16] Następnego dnia sąd wydał postanowienie ustanawiające opiekę nad Oliwierem. Rzecznik wyjaśnił, że dziecko uzyskało w ten sposób reprezentację prawną i bieżącą opiekę, a ustanowieni opiekunowie mogą podejmować codzienne decyzje, w tym odebrać chłopca ze szpitala. Według rzecznika późniejsze ustanowienie rodziny zastępczej będzie wymagało odrębnego postępowania i sprawdzenia kandydatów pod kątem wymogów ustawowych. Dziadek Oliwiera przekazał, że opiekę nad chłopcem ma sprawować brat zmarłego Mateusza.[8]
Postępowanie
Kierowca został zatrzymany decyzją prokuratora. Badanie powietrza wydychanego nie wykazało alkoholu, pobrano jednak krew do dalszych badań. Nie stwierdzono obecności narkotyków. Z pasażerami wykonano czynności jeszcze w dniu wypadku.[2] 23 sierpnia prokuratura informowała, że policja zgromadziła obszerny materiał dowodowy, obejmujący między innymi zeznania świadków.[4]
25 sierpnia rzecznik Prokuratury Okręgowej w Krakowie Tomasz Waszczuk potwierdził, że śledczy dysponują nagraniami pokazującymi okoliczności wypadku, i określił je jako bardzo ważny dowód, który nie zostanie publicznie udostępniony. Policja przekazała, że materiał pochodzi z monitoringu miejskiego oraz kamer na budynkach sąsiadujących z miejscem zdarzenia, a liczba zabezpieczonych nagrań może się zwiększyć. Gazeta.pl, powołując się na nieoficjalne ustalenia Wirtualnej Polski, podała, że materiał może pozwolić na odtworzenie wcześniejszej trasy Volkswagena i ma przedstawiać brawurową jazdę jeszcze przed wypadkiem.[17]
24 sierpnia prokuratura przedstawiła Hubertowi B. zarzut umyślnego naruszenia zasad bezpieczeństwa w ruchu drogowym przez niezastosowanie się do ograniczenia prędkości do 30 km/h, czego następstwem było nieumyślne spowodowanie wypadku, śmierć dwojga dorosłych i wielonarządowe obrażenia dziecka realnie zagrażające jego życiu. Zarzut zakwalifikowano z art. 177 § 2 Kodeksu karnego. Podejrzanemu grozi do ośmiu lat pozbawienia wolności. Nie przyznał się do winy.[18][19]
Podczas doprowadzania do prokuratury dziennikarze zapytali Huberta B., czy żałuje. Według relacji „Dziennika Polskiego” odpowiedział twierdzącym skinieniem głowy.[20]
W swoich wyjaśnieniach podejrzany twierdził, że stracił panowanie nad samochodem wskutek nierówności jezdni. Według jego relacji podczas próby wyprowadzenia pojazdu z poślizgu nacisnął hamulec, samochód obrócił się o 180 stopni i wjechał na chodnik. Zaprzeczył, by jechał z nadmierną prędkością, ale nie potrafił podać, z jaką prędkością poruszał się bezpośrednio przed wypadkiem.[19]
Według przekazanych 23 sierpnia wstępnych ustaleń kierowca mógł jechać z prędkością około 70 km/h w miejscu, w którym obowiązywało ograniczenie do 30 km/h. Prokuratura wskazywała nadmierną prędkość jako prawdopodobną przyczynę wypadku, zastrzegając, że były to ustne ustalenia z biegłym, niepotwierdzone jeszcze procesowo.[5] Wstępna opinia biegłego z zakresu rekonstrukcji wypadków, przywołana następnego dnia przez prokuraturę, również wskazywała prędkość około 70 km/h.[19] Według przywoływanej przez media wstępnej opinii biegłego nieprawidłowe zachowanie kierowcy, polegające na przekroczeniu ograniczenia o około 40 km/h, miało stanowić jedyną przyczynę wypadku. Na tym etapie było to ustalenie wstępne, a nie końcowa opinia ani rozstrzygnięcie sądu.[21]
26 sierpnia rzecznik Prokuratury Okręgowej w Krakowie Tomasz Waszczuk poinformował, że policja powołała dodatkowego biegłego, którego zadaniem było odczytanie wszystkich danych zapisanych w pojeździe.[22] Volkswagen został przekazany biegłym do zbadania jego stanu technicznego i parametrów mogących pomóc w odtworzeniu przebiegu zdarzenia, w tym danych ze sterownika EDR; prokuratura dopuszczała możliwość zwrócenia się do producenta pojazdu. Nie informowano jeszcze o wynikach analiz. Tego samego dnia Waszczuk potwierdził, że zakończyły się sekcje zwłok Klaudii i Mateusza Satławów. Ze względu na dobro postępowania prokuratura nie ujawniła nawet ich wstępnych wyników.[23]
Prokuratura zabezpieczyła Volkswagena uczestniczącego w wypadku. Jeszcze przed informacją o powołaniu dodatkowego biegłego BRD24.pl wskazywał, że pojazd najprawdopodobniej był wyposażony w rejestrator zdarzeń EDR, wymagany w nowych samochodach rejestrowanych w Unii Europejskiej od lipca 2024 roku. Urządzenie może zapisywać parametry z ostatnich pięciu sekund przed zderzeniem, między innymi prędkości poszczególnych kół, obroty silnika, kąt skrętu kierownicy, użycie hamulca, aktywność systemów ABS i ESP oraz wybrany tryb jazdy. W publikacji z 24 sierpnia nie podano, czy dane z rejestratora tego egzemplarza zostały już odczytane.[24]
27 sierpnia „Fakt” opisał analizę dr. inż. Łukasza Gila, zajmującego się rekonstrukcją wypadków, wykonaną na podstawie publicznie dostępnych zdjęć i nagrań. Gil wskazał, że na widocznych materiałach uszkodzenia Volkswagena skupiały się przy prawym przednim narożniku, prawych drzwiach, szybie i dachu, natomiast nie dostrzegł uszkodzeń przedniego zderzaka ani pokrywy silnika. Na tej podstawie wysunął hipotezę, że piesi zostali potrąceni prawym bokiem samochodu – prawdopodobnie najpierw mężczyzna z rowerem, a następnie kobieta z wózkiem. Według jego rekonstrukcji pojazd jadący od strony ulicy Nadwiślańskiej miał po wyjeździe spod wiaduktu uderzyć przednimi kołami w krawężnik po lewej stronie jezdni, a potem wjechać prawym bokiem na chodnik. Gil szacował prędkość na około 70 km/h. Analiza nie opierała się na zabezpieczonych przez śledczych pełnych nagraniach ani na danych z rejestratora pojazdu i stanowiła hipotezę autora, a nie oficjalną opinię procesową.[25]
Podejrzany nie był wcześniej karany za przestępstwa. Miał natomiast na koncie wykroczenia niezwiązane z przekraczaniem prędkości, między innymi za nieprawidłowe parkowanie. 24 sierpnia Sąd Rejonowy dla Krakowa-Podgórza w Krakowie, II Wydział Karny, uwzględnił wniosek Prokuratury Rejonowej Kraków-Podgórze i zastosował wobec podejrzanego tymczasowe aresztowanie na trzy miesiące.[18] Jako podstawy decyzji sąd wskazał duże prawdopodobieństwo popełnienia zarzucanego przestępstwa, obawę matactwa wynikającą z tego, że podejrzany znał część świadków i mógłby nakłaniać ich do składania korzystnych dla niego zeznań, oraz grożącą mu surową karę ze względu na okoliczności sprawy.[18] Podczas posiedzenia Hubert B. obszernie wyjaśniał okoliczności zdarzenia; treść wyjaśnień nie została ujawniona ze względu na tajemnicę śledztwa. Postanowienie nie było prawomocne, lecz podlegało natychmiastowemu wykonaniu. Strony mogły w ciągu siedmiu dni złożyć zażalenie do Sądu Okręgowego w Krakowie.[18][26]
Kierowca i pojazd
Hubert B. pochodził z województwa podkarpackiego, mieszkał w Warszawie i zajmował się przygotowywaniem zdjęć oraz nagrań dla branży motoryzacyjnej, w tym marek premium. Wcześniej pracował między innymi jako sprzedawca w podwarszawskim salonie samochodowym. Samochodem uczestniczącym w wypadku był Volkswagen Golf 8.5 R o seryjnej mocy 333 KM i napędzie na cztery koła, kupiony przez kierowcę około miesiąca wcześniej. Według prokuratury pojazd był dodatkowo tuningowany; „Super Express” podał, że jego moc zwiększono do około 400 KM.[11][27] Około czterech tygodni przed wypadkiem opublikował na Instagramie wpis o odbiorze auta, przedstawiając zakup jako ważny rezultat swojej drogi zawodowej i określając samochód jako „współpracownika w planach”.[19][28]
31 sierpnia rodzice Huberta B. wypowiedzieli się w materiale programu „Uwaga!” TVN, przedrukowanym przez „Fakt”. Wyrazili współczucie rodzinie ofiar, przeprosili za to, co się stało, i zadeklarowali, że modlą się za poszkodowanych. Ojciec podejrzanego twierdził, że Volkswagen został kupiony w związku z zainteresowaniem syna fotografią motoryzacyjną, a nie z zamiarem udziału w wyścigach, oraz że jego syn nigdy nie ścigał się na ulicach.[29]
Rodzice określili syna jako dobrego kierowcę i utrzymywali, że nie miał mandatów ani nie popełniał wykroczeń. Było to stanowisko rodziny, pozostające w sprzeczności z informacją Sądu Okręgowego w Krakowie, według której podejrzany miał wcześniej wykroczenia, choć niezwiązane z przekraczaniem prędkości.[29][18]
Bezpieczeństwo ulicy Solnej
Po wypadku mieszkańcy zwracali uwagę, że zagrożenie związane z nadmierną prędkością w tej części Zabłocia było zgłaszane wcześniej. Z dokumentów opisanych przez BRD24.pl wynikało, że policja otrzymywała od początku 2022 roku zgłoszenia dotyczące przekraczania prędkości, samochodowych rajdów i niestosowania się do znaków między innymi na ulicach Piwnej i Nadwiślańskiej. Od maja do lipca 2022 roku kierowano tam dodatkowe patrole, a od sierpnia 2022 do końca stycznia 2023 roku ulice Piwna i Nadwiślańska objęto specjalnym planem działań dotyczącym naruszeń przepisów ruchu drogowego.[30]
27 sierpnia Komenda Miejska Policji w Krakowie podała, że w rejonie ulic Nadwiślańskiej, Piwnej, Krakusa i Solnej prowadziła cykliczne kontrole ukierunkowane między innymi na przekraczanie prędkości, zmodyfikowane układy wydechowe i tak zwane nielegalne wyścigi. Funkcjonariusze wykorzystywali ręczne mierniki prędkości, sonometry i analizatory spalin. Policja poinformowała również, że podczas posiedzenia komisji Rady Dzielnicy XIII Podgórze 10 września 2024 roku proponowała wprowadzenie na Nadwiślańskiej i Piwnej strefy ograniczonego ruchu z wyjątkami dla mieszkańców i lokalnych przedsiębiorców.[31]
Według tego komunikatu w 2024 roku za pośrednictwem Krajowej Mapy Zagrożeń Bezpieczeństwa wpłynęło 207 zgłoszeń dotyczących przekraczania prędkości w rejonie ulic Nadwiślańskiej, Piwnej i Krakusa, z czego funkcjonariusze potwierdzili 137. W 2025 roku odnotowano 115 takich zgłoszeń, a w 2026 roku 87; policja wiązała spadek z późniejszą zmianą organizacji ruchu i montażem progów zwalniających. Jednocześnie podała, że w samym miejscu wypadku na Solnej od 23 sierpnia 2021 do 21 sierpnia 2026 roku odnotowano jeden wcześniejszy wypadek z jedną osobą ranną.[31]
Według TVN24 ulice Nadwiślańska, Krakusa, Piwna i Solna tworzyły trasę wykorzystywaną przez część właścicieli sportowych i modyfikowanych samochodów do przejazdów oraz prezentowania pojazdów w nieformalnym miejscu spotkań motoryzacyjnych. Solna stanowiła około 300-metrowy, szeroki i prosty odcinek prowadzący w stronę Zabłocia, a jednocześnie obsługiwała intensywny ruch pieszy związany z pobliską kładką nad Wisłą, bulwarami i parkiem.[32]
21 maja 2024 roku Rada Dzielnicy XIII Podgórze przyjęła uchwałę nr VI/101/2024, w której zwróciła się do Wydziału Miejskiego Inżyniera Ruchu o zmianę organizacji ruchu poprzez zastosowanie szykan na ulicy Zabłocie, na odcinku między Solną a Przemysłową. W uzasadnieniu wskazano, że długa i prosta jezdnia sprzyja rozwijaniu nadmiernych prędkości, a odcinek jest częściowo objęty strefą Tempo 30, częściowo zaś limitem 50 km/h. Rada stwierdziła, że ograniczenia były nagminnie nieprzestrzegane, zwracając jednocześnie uwagę na wzmożony ruch mieszkańców i turystów, w tym pieszych, rowerzystów, użytkowników urządzeń transportu osobistego oraz pojazdów wolnobieżnych. W dokumencie odnotowano sygnały mieszkańców i przedsiębiorców sektora turystycznego oraz wcześniejsze omówienie problemu z Wydziałem Ruchu Drogowego Komendy Miejskiej Policji w Krakowie.[33] 28 sierpnia 2024 roku radny miejski Rafał Zawiślak ponownie interweniował w sprawie bezpieczeństwa w rejonie Solnej i Zabłocia, proponując wyniesione przejścia dla pieszych oraz rozwiązania fizycznie spowalniające samochody.[34]
W rozmowie z „Faktem” Zawiślak doprecyzował, że proponował zastosowanie szykan, utworzenie tak zwanego ronda naleśnikowego na skrzyżowaniu oraz przebudowę przejścia dla pieszych w wyspę separującą ruch. Według radnego rozwiązania te miały fizycznie wymuszać zmniejszenie prędkości. Postulował również ograniczenie ruchu tranzytowego przez Podgórze, argumentując, że trasa powinna służyć przede wszystkim lokalnym mieszkańcom, a nie jako skrót przez dzielnicę. Materiał przedstawiał relację radnego i nie zawierał kopii interpelacji ani odpowiedzi miasta na każdą z wymienionych propozycji.[35]
W odpowiedzi z 5 września 2024 roku zastępca prezydenta Krakowa Stanisław Kracik przekazał, że podczas wizji lokalnej i pomiarów większość pojazdów nie przekraczała dopuszczalnej prędkości, dlatego nie stwierdzono przesłanek do natychmiastowej zmiany organizacji ruchu. Dalsze rozpatrywanie szykan uzależniono od wyników kolejnych kontroli policji. Rzeczniczka Urzędu Miasta Krakowa Anna Latocha zaznaczyła, że uchwała rady dzielnicy formalnie dotyczyła innego odcinka niż miejsce wypadku. TVN24 zwrócił jednak uwagę, że ulica Zabłocie zaczyna się niespełna 50 metrów od miejsca tragedii i stanowi przedłużenie Solnej. Według Latochy miasto nie prowadziło kolejnych własnych pomiarów, ponieważ kontrole miała przeprowadzić policja; redakcja nie ustaliła, czy zostały wykonane.[32] W odpowiedzi miasta nie podano liczby pojazdów objętych pomiarem, pory jego przeprowadzenia, odsetka przekroczeń ani najwyższych zarejestrowanych prędkości; 24 sierpnia 2026 roku BRD24.pl informował, że oczekuje od urzędu na udostępnienie tych danych. Jesienią 2024 roku Komitet Protestacyjny „Piwna – Nadwiślańska – Solna – Krakusa dla Mieszkańców, NIE dla Tranzytu, Rajdów i Hałasów” skierował do Rady Miasta petycję dotyczącą pilnego uporządkowania ruchu w Starym Podgórzu. Dokumenty związane z jej rozpatrywaniem wskazywały, że w piątki i soboty policja prowadziła w rejonie Nadwiślańskiej wzmożone kontrole.[30] Do sierpnia 2026 roku postulowane fizyczne uspokojenie ruchu na tym odcinku nie zostało wykonane.[34] W zapowiedzi wydarzenia organizatorzy powołali się także na dane policyjnego systemu SEWiK, według których w 2025 roku w Krakowie odnotowano 941 wypadków drogowych – najwięcej spośród wszystkich miast wojewódzkich, o ponad 100 więcej niż w Łodzi i ponad 250 więcej niż w Warszawie. W krakowskich wypadkach zginęło 6 osób, a 284 zostały ciężko ranne; pod względem liczby ciężko rannych był to drugi najwyższy wynik w kraju.[36]
Po wypadku pełniący obowiązki prezydenta Krakowa Stanisław Kracik polecił ponowne przeanalizowanie możliwości zmiany stałej organizacji ruchu w rejonie ulic Nadwiślańskiej, Solnej i Zabłocie. Miasto poinformowało, że analizy już się rozpoczęły i mają wskazać rozwiązania wymuszające jazdę z przepisową prędkością, zgodne z wymaganiami technicznymi dotyczącymi urządzeń bezpieczeństwa ruchu drogowego. Przy ich wyborze miały zostać uwzględnione między innymi parametry drogi i odległości od skrzyżowań. Urząd podkreślił również, że obszar był już objęty strefą Tempo 30.[37]
Nawierzchnia ulicy Solnej, zwłaszcza w pobliżu wiaduktu, składała się z licznych łat, wybrzuszeń i ubytków. Zarząd Dróg Miasta Krakowa wyjaśnił, że remont odkładano, planując go jako część większej przebudowy skrzyżowania Solnej i Nadwiślańskiej. Wnioski o środki na tę inwestycję w budżetach na lata 2024 i 2025 nie zostały uwzględnione; nie zabezpieczono również pieniędzy na proponowaną na 2026 rok modernizację skrzyżowania Solnej i Zabłocia. Po wypadku rozpoczęto rozmowy o zastąpieniu łat nową nakładką asfaltową, której koszt szacowano na kilkaset tysięcy złotych, lecz finansowanie nadal nie było zapewnione.[10]
25 sierpnia Kracik zapowiedział, że progi zwalniające mogą powstać jeszcze w tym samym tygodniu, a sam wypadek uznał za wystarczające uzasadnienie dla takiego działania. Poinformował również, że przeprowadzona tego dnia wizja lokalna policji nie wykazała zaniedbań miasta. Według przedstawionej przez niego oceny remont nakładkowy nawierzchni Solnej był zalecany na 2027 rok, ale nie wykluczył wykonania go jeszcze w 2026 roku.[38]
Podczas briefingu Kracik doprecyzował, że wizję lokalną przeprowadzono między innymi z udziałem policji, a jej wnioski i rekomendacje miały zostać zawarte w specjalnym protokole. Swoje stanowisko o braku zaniedbań miasta uzasadniał prawidłowym oznakowaniem, brakiem większych zdarzeń drogowych w tym rejonie w ciągu poprzednich pięciu lat oraz tym, że każdego dnia przejeżdżają tam tysiące samochodów. Według niego poza ewentualnym progiem zwalniającym nie było tam miejsca na inną ingerencję uzasadnioną przepisami i potrzebami. Kracik zapowiedział publiczne udostępnienie protokołu z wizji lokalnej, obejmującego ocenę oznakowania, nawierzchni i możliwych zmian w tym miejscu.[39][40]
Od 4 września 2026 roku na ulicy Solnej obowiązuje nowa stała organizacja ruchu. W rejonie wypadku zamontowano poduszkowe progi zwalniające. Według miasta rozwiązanie wybrano po przeanalizowaniu kilku wariantów uspokojenia ruchu, ponieważ ma ono bezpośrednio ograniczać prędkość pojazdów bez przebudowy całej ulicy. Urząd podał również, że rodzaj progów dobrano do charakteru ruchu i obowiązujących warunków technicznych.[41][42]
Reakcje mieszkańców
25 sierpnia Zawiślak poinformował Onet, że składa zawiadomienie do prokuratury, aby śledczy ocenili, czy po wcześniejszych sygnałach dotyczących zagrożenia doszło do zaniedbań ze strony władz miasta.[39] „Super Express” opisał rejon miejsca wypadku jako popularne dojście do bulwarów wiślanych, uczęszczane przez wielu pieszych zwłaszcza po południu i w weekendy.[27]
Konrad Kordas, który od 2021 roku nagłaśniał problem szybkich i hałaśliwych przejazdów w Podgórzu, przekazał Onetowi, że spotykał się w tej sprawie z przedstawicielami komisariatu, dzielnicowym i radą dzielnicy oraz składał zawiadomienia poparte nagraniami, numerami rejestracyjnymi i zeznaniami. Według jego relacji większość spraw umorzono, a tylko nieliczne zakończyły się mandatami. Po wypadku Zawiślak wystąpił również o ujawnienie listy zgłoszeń mieszkańców dotyczących niebezpiecznych ulic w Krakowie wraz z informacją o reakcji urzędników.[39]
Do 24 sierpnia pod wiaduktem, w pobliżu miejsca wypadku, ustawiono znicze oraz złożono róże przepasane czarną wstążką i pluszowe zabawki.[21]
25 sierpnia 2026 roku o godzinie 18:00 w rejonie skrzyżowania ulic Solnej i Zabłocie rozpoczęło się zgromadzenie pod hasłem „Niemy krzyk o bezpieczny Kraków – żądamy miasta dla ludzi. Godzina ciszy dla ofiar”. Według relacji reportera „Faktu” uczestniczyło w nim około 200 osób, natomiast „Gazeta Krakowska” określiła frekwencję jako kilkaset osób. Uczestnicy przez godzinę stali w miejscu wypadku, uczcili Klaudię i Mateusza Satławów w ciszy, zapalili kilkadziesiąt zniczy oraz przynieśli kwiaty, maskotki i transparenty. Widniały na nich między innymi hasła dotyczące ochrony życia, bezpieczeństwa na chodnikach i sprzeciwu wobec bierności instytucji.[43] Na czas wydarzenia policja zamknęła dla samochodów drogę pod wiaduktem.[44] Wśród organizatorów wymieniano między innymi Platformę Komunikacyjną Krakowa, Akcję dla Krakowa i Kraków Miastem Rowerów.
Organizatorzy poinformowali, że za 600 złotych wypożyczyli sprzęt drogowy, z którego na skrzyżowaniu Solnej i Zabłocia utworzyli demonstracyjne prowizoryczne rondo oraz barierę. Według „Kuriera Krakowskiego” konstrukcja powstała w ciągu kilku minut i miała pokazać, że niewielkie zmiany organizacji ruchu mogą wpływać na sposób jazdy kierowców. Portal podał również, że mieszkańcy wcześniej zabiegali o wprowadzenie w tym miejscu ruchu okrężnego, lecz miasto nie podjęło pozytywnej decyzji.[44] Dzieci namalowały kredą na jezdni przejście dla pieszych, a mieszkańcy sporządzili listę ulic, na których czuli się zagrożeni przez nadmierną prędkość i łamanie przepisów. Uczestnicy domagali się między innymi większej liczby progów zwalniających, fotoradarów i szykan oraz intensywniejszych kontroli policyjnych. Po zgromadzeniu zorganizowano w pobliskim Składzie Solnym spotkanie osób zainteresowanych wspólnym działaniem; organizatorzy przedstawili je jako początek tworzenia ruchu obywatelskiego na rzecz bezpieczeństwa drogowego w Krakowie.[45]
RMF24 przytoczył wypowiedzi uczestników zgromadzenia, którzy opisywali nielegalne wyścigi i samochody z głośnymi układami wydechowymi jako częsty problem w Krakowie oraz krytykowali brak wystarczającej reakcji policji. Jeden z protestujących zwracał również uwagę, że szeroka jezdnia w miejscu wypadku zachęca do driftowania, i postulował zastosowanie szykan oraz progów zwalniających. Uczestnicy oczekiwali konkretnych działań miasta i policji ograniczających łamanie przepisów przez kierowców.[46]
Damian Żurawski uruchomił na platformie Zrzutka.pl zbiórkę „Bezpieczna przyszłość dla Oliwiera”. Organizator wskazał, że środki mają zapewnić chłopcu długoterminowe zabezpieczenie, w tym edukację i spokojny start w dorosłość, oraz umożliwić bliskim skoncentrowanie się na jego wychowaniu. Cel 500 tys. zł określono jako orientacyjny; ewentualna nadwyżka również ma zostać przeznaczona na zabezpieczenie przyszłości dziecka.[7] Według „Faktu” 27 sierpnia, w ciągu kilku godzin od uruchomienia zbiórki, zgromadzono niemal cały zakładany cel, a suma nadal rosła.[47] Dziadek Oliwiera potwierdził, że rodzina wyraziła zgodę na prowadzenie zbiórki, i podał, że zgromadzone środki będą służyły rehabilitacji chłopca.[8]
4 września LoveKraków opisał krytyczne reakcje części mieszkańców i Akcji dla Krakowa na zamontowane progi. Rozmówcy portalu oceniali, że punktowe rozwiązanie nie usuwa problemu zbyt szerokiej jezdni, i wskazywali możliwość omijania poduszek środkiem drogi. Postulowali szersze zmiany organizacji ruchu, między innymi szykany lub rondo. Były to oceny mieszkańców i organizacji, a nie wyniki ekspertyzy skuteczności nowych progów.[48]
Przypisy
- Zakład Pogrzebowy Lete. Klaudia i Mateusz Satława. Lete. 2026-08-26. pl. Dostęp: 2026-08-27. ↩
- Anna Piątkowska. Tragiczny wypadek w Krakowie. Samochód wjechał w rodzinę na chodniku. Rodzice zginęli, dziecko walczy o życie. Nowe ustalenia policji. Gazeta Krakowska. 2026-08-23. pl. Dostęp: 2026-08-25. ↩ ↩ ↩ ↩
- Alina Żakowska i Aleksandra Ratajczak. Mateusz i Klaudia zginęli. Mały Oliwier został ranny. Nowe doniesienia. Fakt. 2026-08-24. pl. Dostęp: 2026-08-25. ↩
- AW. Śledczy: nadmierna prędkość przyczyną potrącenia małżeństwa z dzieckiem. TVP3 Kraków. 2026-08-23. pl. Dostęp: 2026-08-25. ↩ ↩
- Weronika Henszel. Tragiczny wypadek w Krakowie. Ze szpitala płyną nowe wieści o rannym niemowlęciu. Fakt. 2026-08-23. pl. Dostęp: 2026-08-25. ↩ ↩
- Tomasz Mateusiak. Tragiczny wypadek w Krakowie. Wiemy, co ze stanem dziecka. Wirtualna Polska. 2026-08-26. pl. Dostęp: 2026-08-28. ↩
- Damian Żurawski. Bezpieczna przyszłość dla Oliwiera. Zrzutka.pl. pl. Dostęp: 2026-08-26. ↩ ↩
- Aleksandra Ratajczak. Tragedia w Krakowie. Dziadek osieroconego Oliwiera przekazał wieść, na którą czekali wszyscy. Fakt. 2026-08-28. pl. Dostęp: 2026-08-28. ↩ ↩ ↩
- Aleksandra Ratajczak. Zabił im córkę, zięcia. Po tragedii w Krakowie dziadek osieroconego Oliwiera przerywa milczenie. Fakt. 2026-08-29. pl. Dostęp: 2026-08-31. ↩ ↩ ↩
- Piotr Rąpalski. Tragedia w centrum Krakowa. Ludzie od dawna alarmowali o wyścigach na Solnej. Stan asfaltu fatalny. Co dalej z groźnymi ulicami na Zabłociu?. Gazeta Krakowska. 2026-08-24. pl. Dostęp: 2026-08-25. ↩ ↩
- Bartłomiej Plewnia. Pierwsze chwile po wypadku na ulicy Solnej w Krakowie. TVN24. 2026-08-25. pl. Dostęp: 2026-08-26. ↩ ↩
- Redakcja ŻywiecInfo. Tragedia w Krakowie. Zginęli rodzice z powiatu żywieckiego. ŻywiecInfo. 2026-08-26. pl. Dostęp: 2026-08-27. ↩
- Aleksandra Ratajczak. Młode małżeństwo zginęło na chodniku. Wśród sąsiadów ogromny gniew. „To nie był zwykły wypadek”. Fakt. 2026-08-26. pl. Dostęp: 2026-08-27. ↩
- Aleksandra Ratajczak. Tak żegnano Klaudię i Mateusza, ofiary tragedii w Krakowie. Kościół nie był w stanie pomieścić wszystkich. Fakt. 2026-08-29. pl. Dostęp: 2026-08-31. ↩
- Aleksandra Ratajczak. Ostatnia droga ofiar tragedii w Krakowie. Ten widok na grobie Klaudii i Mateusza zatrzymuje na dłużej. Fakt. 2026-08-30. pl. Dostęp: 2026-08-31. ↩
- Karolina Piechota. 8-miesięczny Oliwier po tragedii w Krakowie nie trafi do domu dziecka. Fakt. 2026-08-27. pl. Dostęp: 2026-08-28. ↩
- Marta Wolf. Nowe informacje ws. tragicznego wypadku w Krakowie. Prokuratura ma „bardzo ważny dowód”. Gazeta.pl. 2026-08-25. pl. Dostęp: 2026-08-25. ↩
- SSO Maciej Czajka. Komunikat prasowy dotyczący postanowienia w przedmiocie zastosowania środka zapobiegawczego w postaci tymczasowego aresztowania w sprawie wypadku na ul. Solnej/Nadwiślańskiej w Krakowie. Sąd Okręgowy w Krakowie. 2026-08-24. pl. Dostęp: 2026-08-26. ↩ ↩ ↩ ↩ ↩
- Jolanta Białek i Aleksander Gąciarz. Kim jest Hubert B., podejrzany o spowodowanie śmiertelnego wypadku w centrum Krakowa? 26-latek nie przyznaje się do winy. Trafił do aresztu. Gazeta Krakowska. 2026-08-24. pl. Dostęp: 2026-08-25. ↩ ↩ ↩ ↩
- Aleksander Gąciarz. Tragedia na ulicy Solnej w Krakowie. Hubert B. doprowadzony do prokuratury. Żałuje?. Dziennik Polski. 2026-08-24. pl. Dostęp: 2026-08-25. ↩
- Iwona Bielska. Oliwier stracił rodziców. Byliśmy na miejscu tragedii. Przejmujący widok pod wiaduktem. Fakt. 2026-08-24. pl. Dostęp: 2026-08-25. ↩ ↩
- Tragiczny wypadek w Krakowie. Powołano dodatkowego biegłego. Fakt. 2026-08-26. pl. Dostęp: 2026-08-27. ↩
- Marcin Lewicki. Wypadek Huberta B. Zakończyła się sekcja zwłok ofiar. Co z jego autem?. o2.pl. 2026-08-26. pl. Dostęp: 2026-08-28. ↩
- luz. Hubert B. aresztowany na 3 miesiące. Czy tak, jak Sebastiana M. pogrąży go „czarna skrzynka”?. BRD24.pl. 2026-08-24. pl. Dostęp: 2026-08-25. ↩
- Karolina Piechota. Tak mógł wyglądać wypadek w Krakowie. Ekspert przeanalizował go krok po kroku. Fakt. 2026-08-27. pl. Dostęp: 2026-08-27. ↩
- Bartłomiej Plewnia. Rodzice zginęli, niemowlę ciężko ranne. Jest decyzja w sprawie aresztu dla kierowcy. TVN24. 2026-08-24. pl. Dostęp: 2026-08-25. ↩
- Anita Leszaj i Jakub Szyda. Tragedia na ul. Solnej w Krakowie. Radni i mieszkańcy mówili, że ta droga jest niebezpieczna. Super Express. 2026-08-25. pl. Dostęp: 2026-08-26. ↩ ↩
- Iwona Bielska i Aleksandra Ratajczak. Wymowny wpis w obliczu tragedii w Krakowie. Hubert B. zamieścił go niespełna miesiąc temu. Fakt. 2026-08-24. pl. Dostęp: 2026-08-25. ↩
- Weronika Henszel. Po tragicznym wypadku w Krakowie. Rodzice Huberta B. przerwali milczenie. „Serce nam pękło”. Fakt. 2026-08-31. pl. Dostęp: 2026-09-01. ↩ ↩
- Andrzej Łapa. Radni od lat prosili o uspokojenie ruchu tam, gdzie kierowca w Krakowie zabił rodzinę. BRD24.pl. 2026-08-24. pl. Dostęp: 2026-08-25. ↩ ↩
- Komenda Miejska Policji w Krakowie. Komunikat krakowskiej Policji. Policja Małopolska. 2026-08-27. pl. Dostęp: 2026-08-28. ↩ ↩
- Bartłomiej Plewnia. Kraków. Mieszkańcy chcieli zmian na ulicy Solnej. Apele nic nie dały, teraz doszło do wypadku. TVN24. 2026-08-24. pl. Dostęp: 2026-08-26. ↩ ↩
- Rada Dzielnicy XIII Podgórze. Uchwała nr VI/101/2024 Rady Dzielnicy XIII Podgórze z dnia 21 maja 2024 r.. Biuletyn Informacji Publicznej Miasta Krakowa. 2024-05-21. pl. Dostęp: 2026-08-26. ↩
- Piotr Rąpalski. Wypadek na Solnej w Krakowie. Ludzie mają dość brawurowych rajdów i zabójców za kółkiem. Piszą listy do redakcji, organizują godzinę ciszy. Dziennik Polski. 2026-08-24. pl. Dostęp: 2026-08-25. ↩ ↩
- Aleksandra Ratajczak. Małżeństwo zginęło w Krakowie. Te fakty rzucają nowe światło na sprawę. Fakt. 2026-08-25. pl. Dostęp: 2026-08-27. ↩
- Akcja dla Krakowa, Ulepszamy Kraków i inni organizatorzy. Niemy krzyk o bezpieczny Kraków – żądamy miasta dla ludzi. Godzina ciszy dla ofiar. Facebook. 2026-08-25. pl. Dostęp: 2026-08-25. ↩
- Piotr Subik. Miasto analizuje możliwości podniesienia poziomu bezpieczeństwa ruchu drogowego na Zabłociu. Oficjalny serwis miejski Krakowa. 2026-08-24. pl. Dostęp: 2026-08-26. ↩
- Ewa Wacławowicz. Po tragedii na ul. Solnej zajdą zmiany. Stanisław Kracik: „Próg zwalniający może powstać nawet dziś”. Gazeta Krakowska. 2026-08-25. pl. Dostęp: 2026-08-25. ↩
- Monika Waluś. Burza w Krakowie po tragedii przy ul. Solnej. „To, co tu się dzieje, to wariactwo”. Onet. 2026-08-25. pl. Dostęp: 2026-08-26. ↩ ↩ ↩
- Julia Panicz. Wypadek w Krakowie. Kracik: Nie było zaniedbań miasta na ulicach, gdzie doszło do zdarzenia. Gazeta.pl. 2026-08-25. pl. Dostęp: 2026-08-25. ↩
- Piotr Subik. Od dzisiaj zmiany na ulicy Solnej. Oficjalny serwis miejski Krakowa. 2026-09-04. pl. Dostęp: 2026-09-04. ↩
- Weronika Henszel. Urzędnicy z Krakowa chwalą się zmianami po tragicznym w wypadku rodziny. Wcześniej nic nie zrobili. Fakt. 2026-09-04. pl. Dostęp: 2026-09-04. ↩
- Alina Żakowska. „Chodzi o życie”. Krakowianie wyszli na ulice po tragicznym wypadku. Fakt. 2026-08-25. pl. Dostęp: 2026-08-26. ↩
- Michał Gniadek. 200 osób na „Godzinie ciszy” po tragedii na Solnej. Mieszkańcy zbudowali prowizoryczne rondo. Kurier Krakowski. 2026-08-25. pl. Dostęp: 2026-08-26. ↩ ↩
- Jolanta Białek. „Godzina ciszy” w Krakowie. Mieszkańcy oddają hołd ofiarom tragicznego wypadku na Solnej i apelują o poprawę bezpieczeństwa na ulicach. Gazeta Krakowska. 2026-08-25. pl. Dostęp: 2026-08-25. ↩
- Piotr Gądek. Godzina ciszy na Solnej. „Nielegalne wyścigi są chlebem powszednim w Krakowie”. RMF24. 2026-08-25. pl. Dostęp: 2026-08-26. ↩
- Jarosław Górny. Małżeństwo z Krakowa zginęło w wypadku, ich synek walczy o zdrowie. Tysiące ludzi postanowiło pomóc. Fakt. 2026-08-27. pl. Dostęp: 2026-08-28. ↩
- Miasto zamontowało progi, ale się nie cieszyło. Po linii najmniejszego oporu. LoveKraków. 2026-09-04. pl. Dostęp: 2026-09-07. ↩